Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gieferg CAPTAIN SKULLET
|
Wysłany:
Wto 8:20, 18 Mar 2014 |
|
|
Dołączył: 21 Lut 2014
Posty: 1532 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Drugie (i ostatnie) arcydzieło SF Ridleya Scotta. Film, do którego przekonywałem się stopniowo, ale gdy się już przekonałem zajął bardzo wysoką pozycję w moim rankingu. Pierwszy seans zaliczyłem dość późno, nie jestem już pewien czy była to wersja kinowa w TV, czy może reżyserska na VHS, ale na pewno miało to miejsce w drugiej połowie lat 90-tych. Wtedy będąc zafascynowany filmami SF bardziej obfitującymi w akcję nie doceniłem go należycie, jednak kolejny seans Dir Cuta i w końcu Final Cut na DVD zapewniły Łowcy 10/10. Z rzeczy wartych wspomnienia na pewno warto wymienić muzykę, scenografię, ogólny klimat jaki udało się wytworzyć no i oczywiście Rutgera Hauera w niezapomnianej roli Roya Batty'ego.
Film ten ma szczęście do wydań DVD/BD, bo w przeciwieństwie do takich Star Warsów zadbano o to, by widz mógł wybierać pomiędzy wszystkimi dostępnymi wersjami. Inna sprawa, że te aż tak bardzo się nie różnią i obejrzeć na dobrą sprawę wystarczy wersję kinową i Final Cut (w sumie od tego najlepiej zacząć). Sam mam na półce trzy wydania tego filmu.
Jeśli chodzi o wersje lektorskie to z pewnością mam tu niekompletne dane, ale z tego co udało mi sięustalić film czytali na pewno:
- Lucjan Szołajski - VHS - Theatrical
- Maciej Gudowski - TVP - Theatrical
- Janusz Szydłowski - ??? - Director's Cut
- Daniel Załuski - DVD/BD - Final Cut
Podobno Gudowski czytał też wersję DC na VHS.
Porównania:
http://www.youtube.com/watch?v=3U-pPnHpWPg
http://www.youtube.com/watch?v=C0iSA_7K1C4
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Wto 9:00, 18 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy |
|
 |
|
 |
matwiko zwykły user
|
Wysłany:
Czw 14:40, 20 Mar 2014 |
|
|
Dołączył: 22 Lut 2014
Posty: 41 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Dla mnie najlepszy SF ever!
Rożnica w wersji producenckiej i reżyserskiej jest podstawowa. W producenckiej (chyba lepiej tak nazywać wersje kinową bo reżyserska też trafiła do kin) Reahel jest ulepszonym androidem i nie umrze po 4 latach, będą żyli razem z Deckardem. Nie ma żadnej sugestii że Deckard jest Androidem. W wersji reżyserskiej Deckard jest androidem, świadczą o tym wszczepione wspomnienia o jednorożcu. Razem z Reahel czeka ich wkrótce śmierć. Scott kiedyś w wywiadzie to potwierdził.
Zastanawia mnie jeszcze jedno. W dokumencie Dangerous Days jest wspomniane że Tyrell jest też androidem!. Miałoby to być widoczne w momencie zabójstwa przez Roya. Zupełnie zgłupiałem jak to usłyszałem.
Co do wersji, podoba mi się ten głos z offu wersji producenckiej, nadaje to fajny detektywistyczny charakter w stylu hollywodzkich filmów noir.
Pamiętam Gieferg że kiedyś wspominałeś ze chcesz zrobić fanedita Blade runnera z wszystkich ujęć i dodatkowych scen. Czyli z jednorożcem i happy endem. Tylko kim byłby Decard w twojej wersji?
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
Gieferg CAPTAIN SKULLET
|
Wysłany:
Czw 15:13, 20 Mar 2014 |
|
|
Dołączył: 21 Lut 2014
Posty: 1532 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
A kto go tam wie
Zrobiłem, ale potem się okazało że coś nie tak jest z dźwiękiem i wymaga poprawek, jakoś do tej pory nie zebrałem się, żeby je zrobić. Już nawet nie pamiętam czy w końcu jest tam ten jednorożec czy też nie, a happy end jest, ale inny niż w wersji kinowej (inne dialogi).
Kiedyś oglądałem inny fanedit (Adigitalman's Extended Edition) i tam nie było ani jednorożca, ani happy endu, były za to dodatkowe sceny oraz opcja wyboru ścieżek dźwiękowych bez narracji, z narracją, oraz ze dwóch wersji z alternatywną/dodatkową narracją ze scen wyciętych. Świetna sprawa.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Czw 15:17, 20 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy |
|
 |
Goro Gondo wymiatacz
|
Wysłany:
Czw 19:45, 20 Mar 2014 |
|
|
Dołączył: 23 Lut 2014
Posty: 589 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Parę dni temu obejrzałem, wersję z TVP z Gudowskim (podstawową). Film średnio mi się podobał. Znaczy był dobry, ale spodziewałem się ciut więcej. Zajebisty był klimat - to na pewno. Tak namacalny i tak mroczny,jak niemal w żadnym filmie. Efekty specjalne - kapitalne, co prawda widać jakieś green-boxy, ale to nie przeszkadza. Muzyka też była rewelacyjna i to jeden z największych plusów filmu. No, a teraz przejdę, do mniej przyjemnych spraw - minusy. Dłużyzna - mniej-więcej w połowie zaczęło się robić trochę nudnawo. Finał też był za długi, za dużo uciekania. Z resztą Decard był łowcą androidów i nie jednego skasował, a uciekał i chował się jakby to była jego pierwsza styczność z nimi. A jeszcze moim zdaniem, trochę za mało reżyser o postaciach informacji dał. Generalnie jednak klasyka - tu niema wątpliwości, konkretne SF z niesamowitą oprawą.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Goro Gondo dnia Czw 19:47, 20 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy |
|
 |
matwiko zwykły user
|
Wysłany:
Czw 20:23, 20 Mar 2014 |
|
|
Dołączył: 22 Lut 2014
Posty: 41 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Chyba musisz być młody że dopiero teraz obejrzałeś pierwszy raz Mój pierwszy kontakt był u wujka, który miał jako pierwszy w rodzinie VHS. Do dziś pamiętam ten seans, wywarł na mnie ogromne wrażenie.
Kiedyś oglądałem w kinie wersje w tłumaczeniu chyba Pani Gałązki. Sam tytuł przetłumaczony była jako ""Łapacz robotów"! potem nie było lepiej Gieferg, Czy któraś wersja lektorska ma to tłumaczenie?
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
Gieferg CAPTAIN SKULLET
|
Wysłany:
Czw 20:43, 20 Mar 2014 |
|
|
Dołączył: 21 Lut 2014
Posty: 1532 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Z tych, które mam, nie.
Do łowcy Androidów trzeba podejść ze świadomością, że to nie jest kino akcji, że to nie Robocop czy Terminator. W przeciwnym razie faktycznie można się rozczarować.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Czw 20:46, 20 Mar 2014, w całości zmieniany 3 razy |
|
 |
Goro Gondo wymiatacz
|
Wysłany:
Czw 21:41, 20 Mar 2014 |
|
|
Dołączył: 23 Lut 2014
Posty: 589 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Rozczarować się, to trochę dobitnie powiedziane. Troszkę zawiódł mnie brak akcji, czy napięcia i monotonny finał. Poza tym było OK. Więcej nic do zarzucenia nie mam. Warto było to wreszcie obejrzeć. Na pewno kiedyś wrócę do filmu, ale może do wersji reżyserskiej, bo w tej podstawowej denerwowała mnie na narracja, a z tego co wiem w tamtej niema jej. Co do wypowiedzi matwiko - aż tak młody to nie, ale po prostu kiedyś przeoczyło się niektóre rzeczy i trzeba nadrabiać zaległości. Jest jeszcze sporo kultowych filmów, które muszę obejrzeć.
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
Ninja wymiatacz
|
Wysłany:
Śro 11:44, 02 Kwi 2014 |
|
|
Dołączył: 07 Mar 2014
Posty: 207 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Obejrzałem ten film pierwszy raz jakiś tydzień temu i szczerze mówiąc nie zachwycił mnie. Oprócz ciekawych lokacji, i klimatu noir czy innych dobrych pomysłów wykorzystanych w filmie cała historia jest jakoś nudnie przekazana i mało wciągająca. Czegoś mi brakowało w tym filmie. No i lektor z DVD tragedia. Wiem napiszecie, że nie zrozumiałem fabuły.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ninja dnia Śro 11:45, 02 Kwi 2014, w całości zmieniany 1 raz |
|
 |
Goro Gondo wymiatacz
|
Wysłany:
Śro 18:27, 02 Kwi 2014 |
|
|
Dołączył: 23 Lut 2014
Posty: 589 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Ja odniosłem takie samo wrażenie, jak ty. Mimo, że wszystko niby OK to brakowało czegoś, a i film przynudzał momentami. No i jeszcze zakończenie mnie nie zachwyciło, o czym pisałem trochę wyżej.
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
Gieferg CAPTAIN SKULLET
|
Wysłany:
Śro 19:53, 02 Kwi 2014 |
|
|
Dołączył: 21 Lut 2014
Posty: 1532 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Tylko dlatego że to był wasz pierwszy seans (a po swoim pierwszym sam miałem podobne odczucie) mozna wam to wybaczyć, ale spróbujcie tak gadać po drugim
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Śro 19:58, 02 Kwi 2014, w całości zmieniany 4 razy |
|
 |
Goro Gondo wymiatacz
|
Wysłany:
Sob 0:08, 03 Sty 2015 |
|
|
Dołączył: 23 Lut 2014
Posty: 589 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Obejrzałem po raz drugi, ponownie wersję zwykłą, bo tylko tą dysponuje, reżyserskiej jeszcze nie zdobyłem. Faktycznie było lepiej, szczególnie końcówka była świetna, a kiedyś nie zrobiła na mnie wrażenia, ale teraz ten monolog Roya zapadł mi w pamięć. Najlepszy element filmu w sumie, pokazuje Decartowi wartość życia, poszedł go od strony, której się łowca nie spodziewał. Nie uważam dalej tego filmu za jakiś wybitny, ale jednak robi wrażenie i zapada w pamięć i chętnie kiedyś jeszcze obejrzę, ale muszę rozejrzeć się za wersję reżyserską.
Post został pochwalony 0 razy |
|
 |
on1983 wymiatacz
|
Wysłany:
Pon 15:16, 19 Sty 2015 |
|
|
Dołączył: 19 Sty 2015
Posty: 174 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Elbląg
|
Witam wszystkich, jestem tu nowy, rocznik 83 się kłania
Sprowadziła mnie jedna, na razie, sprawa. Jak większość z Was VHS były częścią mojego dzieciństwa w latach 90-tych. Aliens widziałem chyba za 15 razy
Ale do rzeczy, jednym z moich ulubionych filmów jest Blade Runner, mam wersję Dvdrip z Final Cut 2007 z Szydłowskim divx. Niestety jest to rozdzielczość 608x256 czy coś takiego. Wiadomo, jak to wygląda na nowych tv. Na razie oglądam na crt 29 sony więc jest bajka. I dorwałem wersję 720p z Blu Ray rip, ale jest problem lektor Ni jak nie mogę się przekonać do Załuskiego, mam bzika na tym punkcie, film ekstra może być dla mnie nie strawny z powodu lektora. I mam pytanie, koledzy się znacie na tym czy by ktoś umiał połączyć audio z 2007 DVD z Szydłowskim z wersja 720p Blu-ray rip? Nie wiem ale jakoś tak się trafia, że jak dla mnie Szydłowski idealnie pasuje pod filmy z Harrisonem Fordem Indianę z Dvd też czytał.
Odnośnie filmu, film magiczny i klimatyczny, 1 raz jako dzieciak oglądałem w 1990 chyba na Tvp i mnie zanudził, potem w czasie grypy ok 2004 i do tego na 14 calach i pokochałem jego cały klimat. To film do refleksji, do wejścia w całą otoczkę cyberpunk do tego genialna muzyka Vangelisa. Polecam każdemu, kto kocha kino S-F z lat 80-tych, zaraz po Obcym i Terminatorze
Dzięki i Pozdrawiam wszystkich. Sławek
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez on1983 dnia Pon 15:20, 19 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz |
|
 |
Gieferg CAPTAIN SKULLET
|
Wysłany:
Wto 1:41, 20 Sty 2015 |
|
|
Dołączył: 21 Lut 2014
Posty: 1532 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Cytat: | mam wersję Dvdrip z Final Cut 2007 z Szydłowskim divx. |
Na pewno?
Szydłowski był zasadniczo do starego dir cuta, więc ktoś się musiał z tym trochę pobawić, żeby pasowało. Zapoznaj się z takimi programami jak Virtual Dub, TS_MUXER, MKVmerge i kombinuj jeśli ktoś to faktycznie dopasował do final cuta, to nie powinno być problemu (ten temat nie służy ogólnym poradom technicznym więc nie kontynuujemy w nim tego rodzaju rozważań),.
No a wersja z Szydłowskim zamiast "fathera" ma "fuckera" do tego tłumaczonego jako "Pierdolcu" , więc zapewne warto się zapoznać. Sam jeszcze nie oglądałem. Przez szereg lat męczyłem film tylko i wyłącznie w wersji z napisami, a ostatnio z Gudowskim/TVP-Theatrical Version. Kiedyś raz widziałem dir cuta na VHS.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Gieferg dnia Wto 1:47, 20 Sty 2015, w całości zmieniany 5 razy |
|
 |
on1983 wymiatacz
|
Wysłany:
Wto 15:16, 20 Sty 2015 |
|
|
Dołączył: 19 Sty 2015
Posty: 174 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Elbląg
|
Przepraszam, że poruszałem kwestie techniczne. Ale wydawało mi się, że jeżeli nie tutaj to nigdzie nie znajdę fachowców
Ja mam wersję, sam już zgłupiałem, że na koniecu Deckard I Rachel wychodzą z mieszkania, i w korytarzu znajduje Deckard te orgiami, i przypomina sobie słowa Edwarda Jamesa Olmos-a:
"a kto z nas będzie żyć wiecznie"
czy coś takiego? Oraz w czasie snu Dekcard widzi białego jednorożca. To jaka to wersja? Rezyserska czy Final Cut?
Ale proponuję, tą wersję poznać, dla mnie bajka jeśli chodzi i lektora.
To jest to - wpisać w google "blade runner szydłowski" i na YT
Jeżeli to reżyserska, to czy jest taka na Blu Ray?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez on1983 dnia Wto 15:21, 20 Sty 2015, w całości zmieniany 1 raz |
|
 |
on1983 wymiatacz
|
Wysłany:
Wto 21:50, 20 Sty 2015 |
|
|
Dołączył: 19 Sty 2015
Posty: 174 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Elbląg
|
Poczytałem poszukałem i już wiem. Mam wersję reżyserską z 1999 DVD I mam "pierdolcu" I ta wersja dla mnie the best. Teraz muszę znaleźć jakieś HD materiał z DC i wkleić moje audo z Szydłowskim. Dlatego nijak nie mogłem zrobić synchro do Final Cut Ciągle myślałem, że mam Final Cut.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez on1983 dnia Sob 19:52, 17 Lut 2018, w całości zmieniany 1 raz |
|
 |
|